Strona główna » Wiadomości » Aktualności » Apel marszałka pomorskiego do Morawieckiego o podjęcie działań ws. pomocy z Funduszu Solidarności

Apel marszałka pomorskiego do Morawieckiego o podjęcie działań ws. pomocy z Funduszu Solidarności

14.09.17

Marszałek pomorski Mieczysław Struk zwrócił się w środę do wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o podjęcie działań na rzecz uruchomienia wsparcia z Funduszu Solidarności UE na usuwanie skutków nawałnicy, która przeszła nad regionem miesiąc temu.

articleImage: Apel marszałka pomorskiego do Morawieckiego o podjęcie działań ws. pomocy z Funduszu Solidarności fot. Thinkstock

List Struka do Morawieckiego udostępniło mediom biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

W piśmie do wicepremiera Struk zaznaczył, że zwraca się do niego z prośbą o podjęcie działań na rzecz uruchomienia wsparcia z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE), ponieważ, taki wniosek może zgłosić tylko rząd państwa członkowskiego UE, nie później niż 12 tygodni po wystąpieniu pierwszych szkód.

Jako kolejny powód wystąpienia do Morawieckiego marszałek pomorski wymienił to, że według wstępnych szacunków, straty w województwie pomorskim (w szczególności na terenach leśnych) mogły sięgnąć kwoty co najmniej 1,5 miliarda złotych.

Marszałek pomorski podkreślił w liście, że z "rosnącym niepokojem" obserwuje skalę "ujawniających się z każdym tygodniem" skutków nawałnicy, która miała miejsce z 11 na 12 sierpnia w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim.

Przypomniał, że w wyniku żywiołu ucierpiały nie tylko lasy, ale także budynki mieszkalne i gospodarcze, infrastruktura turystyczna, drogowa, przeciwpowodziowa, energetyczna oraz uprawy rolne. "Bezpośrednie straty finansowe, pomimo, że od wystąpienia kataklizmu upłynęły ponad cztery tygodnie, nie zostały jak dotąd w pełni i wiarygodnie oszacowane. Ich wielkość będzie z pewnością znacząca, a obszary dotknięte przez nawałnicę jeszcze długo będą musiały mierzyć się z jej społecznymi i gospodarczymi konsekwencjami" - ocenił.

"Uporanie się z bezpośrednimi skutkami tej największej w historii polskich lasów oraz największej w powojennej historii Pomorza klęski żywiołowej zajmie wiele lat, generując konieczność bardzo wysokich nakładów finansowych, w tym inwestycyjnych. Niewątpliwie przekracza to możliwości samorządów terytorialnych, dlatego niezbędne jest wsparcie zewnętrzne" - napisał Struk.

Podkreślił, że jedną z możliwych form takiego wsparcia jest Fundusz Solidarności Unii Europejskiej. "Środki z FSUE mogą być kierowane na usuwanie skutków klęski, w tym m.in. przywrócenie funkcjonowania infrastruktury energetycznej, zapewnienie tymczasowego zakwaterowania i zaspokojenie najpilniejszych potrzeb mieszkańców czy oczyszczanie terenów leśnych" – wyjaśnił.

"W pierwszej kolejności niezbędne jest jednak pełne i wiarygodne oszacowanie w trybie pilnym kosztów bezpośrednich, uwzględniających wszystkie zaistniałe zniszczenia (...) Wyrażam nadzieję, że w obliczu dramatycznej sytuacji, w której znaleźli się mieszkańcy znaczących obszarów trzech województw, podejmie pan skuteczne działania na rzecz uruchomienia wsparcia z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej" - czytamy w liście Struka do Morawieckiego.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało w piątek, że złożenie wniosku o wsparcie z Funduszu Solidarności UE jest możliwe dopiero po pełnym oszacowaniu strat w rolnictwie i lasach oraz po przekroczeniu określonego przez prawo unijne progu poniesionych szkód.

Wcześniej, 1 września w Gdańsku szef MSWiA Mariusz Błaszczak mówił, że wysokość strat poniesionych w wyniku sierpniowych nawałnic nie przekroczyła progów uprawniających do ubiegania się o środki z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej. Wyjaśnił, że np. w województwie pomorskim by można było aplikować o wsparcie, straty musiałyby wynosić więcej niż 1,5 proc. Produktu Krajowego Brutto województwa, czyli kwoty 350 mln euro. "Tego progu straty odnotowane w województwie pomorskim z całą pewnością nie przekroczyły" - tłumaczył wówczas Błaszczak.

Gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne, przeszły przez Pomorze w nocy z 11 na 12 sierpnia. Wskutek nawałnic zginęło w Pomorskiem 5 osób, w tym dwie nastolatki, które przebywały na obozie harcerskim w miejscowości Suszek. Około 50 osób doznało też różnego rodzaju obrażeń. Wichura zniszczyła wiele domów i tysiące hektarów lasów.(PAP)

 

14.09.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE