Zarzuty fałszowania dokumentacji i usiłowania oszustwa usłyszeli przedstawiciele kierownictwa spółki kontrolowanej przez mysłowicki samorząd. Według CBA prywatni udziałowcy spółki chcieli nielegalnie przejąć nad nią kontrolę.
Jak poinformował w środę rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński, sprawa dotyczy działania na szkodę krakowskiej spółki, której większościowymi udziałowcami są gmina Mysłowice oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Mysłowicach.
W śledztwie prowadzonym przez CBA i mysłowicką prokuraturę zarzuty usłyszeli: 43-letni prezes spółki, dwóch członków rady nadzorczej oraz biegły rzeczoznawca z zakresu wyceny nieruchomości.
„Wszystko wskazuje na to, że na podstawie zawyżonej o ponad 7 mln zł wartości nieruchomości (podejrzani – PAP) próbowali wnieść (do spółki – PAP) wkład w postaci działki budowlanej. Miało to w efekcie doprowadzić do przejęcia kontroli finansowej nad spółką wartą ponad 16 mln zł” – wyjaśnił Dobrzyński.
Prezes i członkowie rady nadzorczej usłyszeli już w mysłowickiej prokuraturze zarzuty fałszowania dokumentacji i usiłowania oszustwa. Rzeczoznawcy przedstawiono zarzuty poświadczenia nieprawdy i pomocnictwa przy usiłowaniu oszustwa.
Prokurator zastosował wobec podejrzanych poręczenia majątkowe po 10 tys. zł.
O sprawie władze miasta zawiadomiły prokuraturę w lutym - powiedziała rzeczniczka mysłowickiego magistratu Kamila Szal. Wcześniej, w grudniu ub. roku, podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia spółki, prezydent Mysłowic odwołał jej radę nadzorczą, a z jej statutu wykreślono zapis upoważniający zarząd do podwyższenia kapitału zakładowego. (PAP)
mtb/ abr/ jbr/
Metryka sprawy administracyjnej jest zakładana i prowadzona w sprawach, które toczą się w oparciu o kodeks postępowania administracyjnego. Wzór metryki i sposób jej prowadzenia określa rozporządzenie wykonawcze. Katalog spraw wyłączonych spod obowiązku prowadzenia metryk spraw jest dość szeroki. Więcej »
Nazwanie (się) magistra administracji prawnikiem nie było i nie jest „nadużyciem” tym bardziej, że nigdy nie miało znaczenia formalnego. Praktyka określania absolwentów administracji prawnikami nie wynikała z kompleksów bądź z potrzeby dowartościowania się. Był to raczej efekt braku innego określenia oraz niewielkich różnic programowych obu kierunków studiów, prowadzonych na tych samych wydziałach... Więcej »
ARTYKUŁ POCHODZI Z MIESIĘCZNIKA DYREKTOR SZKOŁY 01/2011. www.dyrektorszkoly.pl Więcej »