Strona główna » Wiadomości » Przegląd prasy » Kenijczycy wybiorą we wtorek prezydenta, parlament, władze lokalne

Kenijczycy wybiorą we wtorek prezydenta, parlament, władze lokalne

07.08.17

Kenijczycy wybiorą we wtorek nowego prezydenta; główni kandydaci to dotychczasowy szef państwa Uhuru Kenyatta i lider opozycji Raila Odinga. Odbędą się też wybory parlamentarne i lokalne. Napięta atmosfera przedwyborcza powoduje, że nie można wykluczyć krwawych zamieszek.

Kenijczycy ruszają do urn, by wybrać prezydenta razem z wiceprezydentem, dwuizbowy parlament składający się ze Zgromadzenia Narodowego oraz Senatu, reprezentację kobiet w Zgromadzeniu Narodowym, składającą się z 47 przedstawicielek każdego z kenijskich hrabstw, gubernatorów hrabstw oraz członków 47 rad lokalnych w hrabstwach. Łącznie kandyduje ponad 14 tys. osób, a uprawnionych do głosowania jest 19,7 mln obywateli.

Największe emocje budzą wybory prezydenckie. O najwyższy urząd ubiega się 8 kandydatów, jednak tylko dwóch ma realne szanse: Kenyatta i Odinga. Zgodnie z ordynacją wyborczą by wygrać w pierwszej turze konieczne jest zdobycie co najmniej 50 proc. plus 1 głosów w skali całego kraju i jednocześnie nie mniej niż 25 proc. głosów w przynajmniej 24 spośród 47 hrabstw. Jeśli żaden kandydat nie spełni tego warunku, to w ciągu 30 dni odbędzie się druga tura, w której wygra kandydat z większą liczbą głosów.

Kenyatta startuje w tandemie z dotychczasowym wiceprezydentem Williamem Ruto jako kandydat Partii Jubileuszowej, stworzonej w 2016 r. z połączenia kilku partii tworzących dotąd tzw. Koalicję Jubileuszową. To z jej ramienia kandydował Kenyatta wraz z Ruto w poprzednich wyborach w 2013 r. Raila Odinga jest natomiast kandydatem Narodowego Super Sojuszu, w którym główną rolę odgrywa partia Odingi tj. Pomarańczowy Ruch Demokratyczny. Jego kandydatem na wiceprezydenta jest natomiast Kalonzo Musyoka.

Uhuru jest synem Jomo Kenyatty, lidera ruchu narodowowyzwoleńczego, który walczył z brytyjską władzą kolonialną i przejął władzę po uzyskaniu przez Kenię niepodległości w 1963 r. Ojciec obecnego prezydenta rządził tym krajem do śmierci w 1978 r., stojąc na czele Kenijskiego Afrykańskiego Związku Narodowego (KANU). Partia ta, pod przywództwem następcy Jomo Kenyatty tj. Daniela arap Moi, rządziła Kenią do 2002 r., przy czym w 1992 r. wprowadzono demokrację wielopartyjną i powszechne wybory prezydenckie. Uhuru Kenyatta stanął na czele KANU przed wyborami w 2002 r., w których kandydował na prezydenta i przegrał z kandydatem opozycji Mwai Kibaki. W 2007 r. wsparł jednak Kibakiego, który z powodzeniem ubiegał się o reelekcję, a w 2012 r. wystąpił z KANU, która uległa marginalizacji, i rok później wygrał wybory prezydenckie w duecie z Williamem Ruto.

Raila Odinga jest natomiast synem Jaramogi Oginga Odinga, który w 1964 r. został pierwszym wiceprezydentem u boku Jomo Kenyatty. Po dwóch latach drogi Odingi i Kenyatty rozeszły się, a Odinga stanął na czele opozycji i w okresie rządów KANU dwukrotnie został uwięziony. Jaramogi Oginga Odinga kandydował na prezydenta w pierwszych demokratycznych wyborach w Kenii w 1992 r., zajmując 4. miejsce. W kolejnych wyborach w 1997 r. również bezskutecznie kandydował jego syn Raila, który zajął wówczas 3. miejsce. Raila Odinga znów próbował zostać głową państwa w 2007 r. i w 2013, przegrywając, ale już na 2. miejscu, przy czym wynik wyborów w 2007 r. był sporny i doprowadził do krwawych zamieszek międzyplemiennych.

Partia Jubileuszowa Kenyatty określa się jako konserwatywno-narodowa, a Narodowy Super Sojusz jako liberalny, ale różnice między tymi blokami mają również, a być może przede wszystkim wymiar personalny i plemienny. Kenyatta należy do największego plemienia w Kenii tj. Kikuju, do którego należy również jego poprzednik Mwai Kibaki, a także 17 proc. obywateli tego kraju. Ruto z kolei wywodzi się z plemienia Kalendżin, trzeciego co do wielkości, do którego należy niespełna 13 proc. Kenijczyków. Niemal tyle samo liczy sobie plemię Luo, do którego należy Odinga. Natomiast Musyoka wywodzi się z piątego co do wielkości plemienia w Kenii tj. Kamba (10 proc.). Jedną z czołowych postaci Narodowego Super Sojuszu jest też Musalia Mudavadi z drugiego co do wielkości plemienia tj. Luhya (ok. 14 proc.).

Plemienna rywalizacja w wyborach doprowadziła do tragicznych skutków 10 lat temu, po wyborach w 2007 r. Według oficjalnych wyników przewaga Kibakiego nad Odingą wyniosła wówczas nieco ponad 2 punkty procentowe, jednak Odinga zakwestionował je, oskarżając rywala o manipulację. Wkrótce po ogłoszeniu wyników Luo zaatakowali członków plemienia Kikuju. W walkach, trwających 2 miesiące, zginęło ok. 1000 osób, a 600 tys. musiało uciekać ze swoich domów. Kryzys został zakończony porozumieniem, zgodnie z którym Odinga uznał wynik wyborów i został premierem, natomiast Uhuru Kenyatta został wicepremierem. Do rządu wszedł też William Ruto. Innym skutkiem było jednak wszczęcie przez Międzynarodowy Trybunał Karny postępowania przeciwko 9 osobom, w tym Kenyacie i Ruto.

Ruto oskarżono o odpowiedzialność za ataki, jakich miało dokonywać jego plemię wobec zwolenników Kibakiego z plemienia Kikuju, czyli plemienia, do którego należy też Kenyatta. Nie przeszkodziło to obu tym politykom zawrzeć sojusz i wygrać wybory w 2013 r. Znaczenie Kenii w relacjach wewnątrzafrykańskich oraz rola tego kraju w wojnie z terrorystami asz-Szabab w sąsiedniej Somalii spowodowały nacisk innych liderów afrykańskich na Międzynarodowy Trybunał Karny, by zrezygnował on z postępowania przeciwko Kenyacie i Ruto. Ostatecznie Trybunał wycofał zarzuty wobec Kenyatty w marcu 2015 r., a w kwietniu 2016 r. bezterminowo zawiesił postępowanie wobec Ruto.

Choć oba rywalizujące ze sobą obozy wzywały w czasie kampanii do zgody narodowej ponad plemiennymi podziałami, niewiele wskazuje na to, by apele te przyniosły pozytywny skutek. W ostatnich dniach przed wyborami m.in. pojawił się fałszywy raport na temat wyborów w Kenii, rzekomo nadany przez program "Focus on Africa" brytyjskiej telewizji BBC. 29 lipca do rezydencji Ruto wtargnął uzbrojony w maczetę mężczyzna, który ranił strażnika. Dwa dni później znaleziono zwłoki członka komisji wyborczej odpowiedzialnego za informatyczną obsługę wyborów Chrisa Msando. Ofiara była przed śmiercią torturowana i odcięto jej rękę. Natomiast 5 sierpnia rzecznik Odingi oskarżył policję o wtargnięcie do siedziby Narodowego Super Sojuszu, jednoczącego siły opozycji. Rzecznik rządu zdementował tę informację jako "fake news".

Ocenia się, że w Kenii znajduje się ok. 580-650 tys. nielegalnych sztuk broni. Ponadto w ostatnich latach wielokrotnie dawali o sobie znać somalijscy terroryści z asz-Szabab. W Kenii mieszka około 2,5 mln Somalijczyków, a także przebywa ok. 420 tys. uchodźców somalijskich, przeważnie w obozach w północno-wschodniej części kraju. Najpoważniejszym atakiem za rządów Kenyatty był atak na dom handlowy Westgate w 2014 r., w którym zginęło 67 osób, a po którym aresztowano kilka tysięcy Somalijczyków. Ostatni atak miał natomiast miejsce w grudniu 2015 r. Kenia jest też popularnym celem turystycznym. (PAP)

 

07.08.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE