Strona główna » Wiadomości » Prosto z samorządu » Młodzież Wszechpolska oskarża prezydenta Gdańska o napaść na jej członka

Młodzież Wszechpolska oskarża prezydenta Gdańska o napaść na jej członka

08.11.17

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej w prywatnym akcie oskarżenia zarzucają prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi, że ich poniżył oraz naruszył nietykalność cielesną. Rzeczniczka prasowa prezydenta twierdzi, że to on został zaatakowany przez członków MW.

articleImage: Młodzież Wszechpolska oskarża prezydenta Gdańska o napaść na jej członka fot. Thinkstock

Prywatny akt oskarżenia członkowie MW złożyli w środę w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku.

Sprawa dotyczy wydarzenia, do którego doszło we wtorek wieczorem w Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku podczas wystąpienia Adama Michnika pt. "Dwie Niepodległości - 1918/1989 – wyzwania i bilans" w ramach Gdańskich Debat Obywatelskich, które są częścią rozpoczętych w ub. tygodniu gdańskich i pomorskich obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Prezes Okręgu Pomorskiego MW Michał Białek powiedział, że działacze organizacji, tuż po rozpoczęciu wykładu chcieli wręczyć Michnikowi w ramach happeningu wiaderko z substancją imitującą smołę. "Pan Michnik kurtuazyjnie podziękował, a nasze koleżanki i kolega zachowywali się w sposób kulturalny. Na sali zrobiła się wrzawa, a do akcji wkroczył prezydent Gdańska" – dodał.

Podpisany pod prywatnym aktem oskarżenia Aleksander Jankowski dodał, że prezydent Gdańska miał go odepchnąć ręką. "Tak agresywnie, że prawie straciłem równowagę i powiedział do mnie też: +won stąd, już wystarczająco się ośmieszyłeś+. Jednocześnie szarpał też koleżankę i popychał drugą. Paweł Adamowicz nazwał też nas +faszystami+, co jest bardzo uwłaczające naszemu środowisku gdyż, jako środowisko narodowe zawsze walczyliśmy z totalitaryzmami" – powiedział działacz MW.

Zdaniem Białka, prezydent Gdańska "po raz kolejny udowodnił, że nie dorósł do demokracji".

"O czym świadczy jednoznacznie jego agresywne zachowanie. Od dłuższego zresztą czasu wszelkie debaty w Gdańsku organizowane są przez miasto bardzo jednostronnie i dobór gości jest według tego samego klucza (...). Wczorajsza agresja Pawła Adamowicza wobec spokojnie zachowujących się działaczek i działacza udowadnia, że jest w stanie nawet siłowo usuwać ludzi myślących inaczej od niego" - ocenił lider pomorskiej MW.

Rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała PAP, że zarzuty działaczy MW są nieprawdziwe. "Prezydent nikogo nie zaatakował, ale sam bronił się przed napastliwym zachowaniem członków Młodzieży Wszechpolskiej" - dodała.

"Ponoć w trosce o +pluralizm światopoglądowy+ MW postanowiła zakłócić debatę, na którą przyszło sto kilkadziesiąt osób, które chciały w spokoju wysłuchać i podyskutować nad niepodległościowym wykładem. Prowokatorzy swoim zachowaniem doprowadzili do tego, że sto kilkadziesiąt osób nie wytrzymało i postanowiło głośno wyprosić natrętów z sali" - oświadczyła.

Skorupka-Kaczmarek stwierdziła, że na filmie rozpowszechnianym przez MW widać twarze osób zgromadzonych na sali, a "niestety nie widać zachowania prowokatorów". "Szkoda. Teraz Młodzież Wszechpolska płacze +krokodylimi łzami+, mówiąc, że zostali pobici, a zostali wyprowadzeni przez ochronę i wykrzyczeni przez salę, która takiego pseudospektaklu nie chciała oglądać" - dodała.(PAP)

autor: Robert Pietrzak

rop/ pru/

08.11.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE