Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » Sprawa sporu Białegostoku z wykonawcą stadionu wróci do SN

Sprawa sporu Białegostoku z wykonawcą stadionu wróci do SN

11.10.17

Nie doszło do pozasądowej ugody miasta Białystok z pierwszym wykonawcą miejskiego stadionu; sprawa wraca do Sądu Najwyższego, gdzie od blisko roku, na zgodny wniosek stron, zawieszone jest postępowanie kasacyjne - poinformował we wtorek magistrat.

articleImage: Sprawa sporu Białegostoku z wykonawcą stadionu wróci do SN fot. Thinkstock

Chodzi o kilkuletni proces cywilny związany z tym, że w połowie 2011 r. miasto wypowiedziało - z powodu opóźnienia - umowę pierwszemu wykonawcy nowego stadionu, polsko-francuskiemu konsorcjum firmy Eiffage. Ostatecznie obiekt dokończony został przez innego wykonawcę; od ponad trzech lat jest on już w całości użytkowany.

Władze miasta przed sądem domagały się odszkodowania; we wrześniu 2015 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku (jako sąd II instancji) w dużej części uwzględnił powództwo i - prawomocnym wyrokiem - przyznał samorządowi ponad 100 mln zł odszkodowania z odsetkami.

Pozwane konsorcjum złożyło kasację do Sądu Najwyższego. W listopadzie 2016 roku Sąd Najwyższy przyjął ją do rozpoznania; miał się tym zająć w styczniu 2017 roku, ale - na zgodny wniosek obu stron - bezterminowo zawiesił postępowanie kasacyjne. Sprawa nie wróciła na wokandę do dziś.

W połowie roku okazało się, że Eiffage złożyło miastu propozycję ugody. Zaproponowało 80 mln zł, płatne w terminie do końca października 2018 roku. W czerwcu prezydent miasta Tadeusz Truskolaski chciał uzyskać stanowisko radnych w tej sprawie. Zwołana została z jego inicjatywy nadzwyczajna sesja Rady Miasta Białystok, ale radni stanowiska nie zajęli.

Dysponujący samodzielną większością w radzie, będący w opozycji wobec prezydenta radni PiS stanęli bowiem na stanowisku, że Rada nie jest uprawniona do podejmowania decyzji w tej sprawie. Ocenili przy tym, że próba prezydenta, by wypowiedzieli się w sprawie jest "usilną chęcią przerzucenia odpowiedzialności za własne decyzje na radę miasta" i ma charakter polityczny.

Już wtedy prezydent zapowiedział, że w takiej sytuacji zaczeka na rozstrzygnięcie SN w sprawie kasacji.

We wtorek rzeczniczka prezydenta Urszula Mirończuk poinformowała w komunikacie, że 9 października na spotkaniu pełnomocników obu stron uzgodniono, iż złożone zostaną w SN zgodne wnioski o podjęcie zawieszonego postępowania i wyznaczenie terminu posiedzenia. Dodała, iż miasto spodziewa się wyznaczenia terminu na grudzień tego roku.

"Na tym posiedzeniu Sąd Najwyższy podejmie decyzję, co do dalszego toku postępowania. Miasto, mając na względzie ochronę finansów publicznych, czas i koszty egzekucji, nie będzie stawać w opozycji, jeżeli Sąd Najwyższy, jak jest to powszechnie przyjęte w praktyce postępowań, podejmie próby ugodowe na posiedzeniu, jeżeli - podkreślamy - będzie to korzystne dla miasta" - oświadczyła Mirończuk. Dodała, że nie jest wykluczony żaden scenariusz zakończenia sporu, w tym także porozumienie się z Eiffage. "O ile uznamy, że porozumienie takie będzie dla miasta korzystne" - powtórzyła rzeczniczka prezydenta Białegostoku.(PAP)

 

11.10.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE