Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » Suwałki: w czwartek apelacja w procesie za zakłócenie otwarcia wystawy o gen. Andersie

Suwałki: w czwartek apelacja w procesie za zakłócenie otwarcia wystawy o gen. Andersie

10.10.17

Przed Sądem Okręgowym w Suwałkach (Podlaskie) zostanie w czwartek rozpatrzona apelacja od wyroku uniewinniającego pięć osób obwinionych o zakłócenie otwarcia wystawy o generale Władysławie Andersie w marcu 2016 r. Od wyroku odwołała się suwalska policja.

articleImage: Suwałki: w czwartek apelacja w procesie za zakłócenie otwarcia wystawy o gen. Andersie fot. Thinkstock

Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce w ostatnim dniu trwającej wówczas kampanii wyborczej do Senatu w części województwa podlaskiego, w której o mandat ubiegała się córka generała Anna Maria Anders. Kandydatka PiS, która ostatecznie mandat zdobyła, uczestniczyła wtedy w otwarciu w Archiwum Państwowym w Suwałkach wystawy "Armia Skazańców", poświęconej jej ojcu - gen. Władysławowi Andersowi.

Otwarcie zostało zakłócone przez grupę osób, które protestowały przeciwko prowadzeniu kampanii wyborczej w takim miejscu. Część z nich miała znaczki Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Doszło do utarczek słownych. Po kilku miesiącach pięciu osobom policja postawiła zarzuty z kodeksu wykroczeń, dotyczące naruszenia porządku w miejscu publicznym.

Sąd w czerwcu uznał ich za niewinnych. Jednak policja w apelacji zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku. Według policji, postępowanie dowodowe i okoliczności sprawy dają podstawy do twierdzenia, że obwinieni dopuścili się zarzucanych im czynów.

Sąd uznał, że otwarcie wystawy odbywało się na początku bez zakłóceń. W jej trakcie, obecny tam minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak nawiązał do wyborów, które miały odbyć się za dwa dni. Podobnie uczyniła Anna Maria Anders i wtedy doszło do przerwania jej wypowiedzi przez jednego z obwinionych.

Według sądu, podczas otwarcia wystawy był "ogólny harmider", ale zachowanie obwinionych nie odbiegało wiele od zachowań wielu innych osób, które uczestniczyły w zamieszaniu. Sędzia zaznaczył, że innym osobom oskarżyciel zarzutów nie postawił.

To był drugi proces w tej sprawie. W pierwszym działacze KOD zostali uniewinnieni. Wtedy również od wyroku odwołała się policja i sąd odwoławczy ją uwzględnił, wyrok uchylił i sprawę przekazał sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. (PAP)

 

10.10.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE