Według Joanny Scheuring-Wielgus, działaczki społecznej i samorządowej oraz posła, zwiększenie pensji dla radnych powinno być kluczowe. – Diety są zróżnicowanie, ale w Toruniu wynoszą ok. 1300 zł – powiedziała. Jak dodała, miasto działa 24h/dobę, ale musi też być dostępne dla mieszkańca. 

Również w opinii Jakuba Stefaniaka, rzecznika prasowego PSL, kandydata na prezydenta Warszawy, konieczne jest zwiększenie wynagrodzenia radnych, bo bycie radnym to działania na rzecz społeczności lokalnych.

Dieta radnego 

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym radnemu przysługują diety oraz zwrot kosztów podróży służbowych. Zasady ich przydzielania ustala rada gminy, która bierze pod uwagę funkcje pełnione przez radnego.

Wysokość diet przysługujących radnemu nie może jednak przekroczyć w ciągu miesiąca łącznie półtorakrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe na podstawie przepisów ustawy z dnia 23 grudnia 1999 roku o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw.

Jak czytamy w opracowaniu Fundacji im. Stefana Batorego na temat radnych, dieta nie jest wynagrodzeniem radnego, ale rekompensatą za utracone zarobki oraz zwrotem kosztów związanych z pełnieniem mandatu. Ma na celu pokrycie lub zmniejszenie strat radnego z tytułu pełnienia funkcji społecznej. 
 

Szukasz więcej informacji dotyczących samorządu?
Poznaj LEX Administracja >>
Zdobądź wiedzę, dzięki której Twoja praca stanie się łatwiejsza


W czasie wykonywania roli radnego dana osoba mogłaby bowiem być aktywna zawodowo i mieć z tego tytułu korzyści materialne.
Gminy stosują różne formy naliczania diet. Czasem są to diety ryczałtowe, a czasem związane z uczestnictwem w posiedzeniach komisji i sesji rady gminy.

Maksymalna wysokość diety przysługującej radnemu gminy w ciągu miesiąca jest uzależniona od liczby mieszkańców tej gminy i wynosi dla liczby mieszkańców powyżej 100 tys. mieszkańców – 100 proc. maksymalnej wysokości diety, dla liczby mieszkańców od 15 tys. do 100 tys. – 75 proc., dla liczby mieszkańców poniżej 15 tys. – 50 proc. 

Radni zapominają o obietnicach

Według Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego, byłego prezydent Elbląga, byłego posła i senatora RP, wadą w funkcjonowaniu JST dzisiaj jest to, że wójtówburmistrzów i radnych zapomina, że próbowali aktywnie rozmawiać z mieszkańcami zanim zostali wybrani, a potem, po wyborach już nie rozmawiają.

- Radny dopóki nie zostanie wybrany jest człowiekiem aktywnym, na ogół kiedy zostanie wybrany – przestaje – podkreślił. 

Jednak z raportu „Polacy o samorządach. Opinia publiczna u progu samorządowej kampanii wyborczej” wynika, że znacznie łatwiej skontaktować się z radnym czy wójtem niż np. z  lokalnym posłem. 

Czytaj też Dlaczego samorząd jest krytykowany